
Między stylem a pochodzeniem – blind tasting win z Tejo
Blind tasting od lat pozostaje jednym z najskuteczniejszych narzędzi weryfikacji nie tylko jakości wina, ale również naszych własnych przyzwyczajeń percepcyjnych. Degustacja, którą przeprowadziliśmy podczas tegorocznych mistrzostw polski sommelierów, obejmowała cztery białe wina – verdicchio dei castelli di jesi, albariño z Rías Baixas oraz dwa wina z portugalskiego regionu Tejo. Było to dla mnie i dla uczestników interesujące studium tego, jak łatwo styl może zdominować geograficzne skojarzenia i utrudnić rozpoznanie tego, skąd wino pochodzi.
Autor: Andrzej Strzelczyk
Założenie degustacji było klarowne: skonfrontować dwa wina z Tejo, reprezentujące odmienne podejścia stylistyczne, z bardziej rozpoznawalnymi europejskimi. Kluczowe pytanie nie dotyczyło jednak tego, które wino okaże się najlepsze, lecz czy w ślepym teście Tejo okaże się na tyle charakterystyczne, że będzie w stanie funkcjonować na równych zasadach z regionami o silniej zakorzenionej tożsamości, a jeśli tak, to w jaki sposób to funkcjonowanie będzie dokładnie wyglądać.
Już pierwsze wino z Tejo, Quinta do Casal Monteiro Grande Reserva Branco 2021, pokazało skalę interpretacyjnego rozproszenia. W zależności od degustatora pojawiały się odniesienia do białego bordeaux, chenin blanc czy nawet rieslinga. Wskazywano zarówno na wyraźną pracę z beczką i nuty tostowo-maślane, jak i na wysoką kwasowość oraz cytrusowy profil aromatyczny. Co istotne, tylko część uczestników poprawnie zidentyfikowała region pochodzenia. Dla pozostałych struktura i użycie drewna kierowały interpretację w stronę bardziej klasycznych, „uznanych” stylów europejskich.
Jeszcze ciekawszy okazał się drugi przedstawiciel Tejo – Santos Seixo Encosta do Sobral Grande Reserva Vinhas Velhas 2023. Tutaj rozrzut odpowiedzi na pytanie „co to jest?” był jeszcze szerszy: od Hiszpanii przez Włochy do Portugalii – i to nawet ze wskazaniem konkretnych szczepów, np. fernão pires. Wino opisywano jako ziołowe, strukturalne, z wyraźną, cytrusową kwasowością i subtelnym wpływem beczki lub pracy na osadzie. Oceny jakościowe pozostawały stabilnie wysokie (często 8/10), jednak identyfikacja regionu ponownie okazywała się problematyczna.
W obu przypadkach kluczową rolę odegrał jeden element: nadanie winom wyraźnego charakteru poprzez zabiegi w piwnicy. Zarówno beczka, jak i ślad pobytu na osadzie skutecznie wytrącały degustatorów z toru prostych skojarzeń z Portugalią jako źródłem win lekkich i bezpośrednich. W efekcie Tejo objawiło się nie jako miejsce o jasno zdefiniowanym profilu, lecz jako stylistyczny kameleon.
Na tym tle szczególnie interesująco wypadają wina referencyjne. Verdicchio (Villa Angela, Velenosi) było wielokrotnie interpretowane jako sauvignon blanc z Doliny Loary, głównie ze względu na wyraźną kwasowość i zielony profil aromatyczny (agrest, limonka, nuty roślinne). Z kolei albariño (Alba Martín, Rías Baixas), mimo swojej teoretycznej rozpoznawalności, brano m.in. za rieslinga czy nawet vinho verde. Oznacza to, że problem „nierozpoznawalności” nie dotyczył wyłącznie Tejo, lecz całego zestawu – co dodatkowo wzmacnia wiarygodność wniosków.
Warto również zwrócić uwagę na relację między oceną jakości a pewnością identyfikacji. Wina z Tejo rzadko były jednoznacznie wskazywane jako najlepsze, ale konsekwentnie utrzymywały solidny poziom ocen (najczęściej w przedziale 7–8/10). Jednocześnie to właśnie one generowały największe rozbieżności interpretacyjne i najwięcej dyskusji. Można więc postawić tezę, że ich siła nie polega na natychmiastowej efektowności, lecz na złożoności i zdolności do wymykania się schematom.
Degustacja pokazała również, jak problematyczne pozostaje przypisywanie stylu do kategorii klimatycznych. W przypadku Tejo pojawiały się zarówno wskazania na cieplejszy charakter (pełniejsze ciało, bardziej zaznaczony alkohol), jak i na wysoką, „chłodną” kwasowość. Ta dwoistość tylko potwierdza, że region nie poddaje się prostym klasyfikacjom i wymaga bardziej elastycznego podejścia interpretacyjnego.
Wnioski płynące z degustacji są jednoznaczne. Tejo nie tyle „aspiruje” do poziomu bardziej rozpoznawalnych regionów europejskich, co już w nim funkcjonuje – choć bez jednoznacznej, łatwej do uchwycenia sygnatury stylistycznej. W warunkach blind tastingu okazuje się to paradoksalnie przewagą: brak oczywistej tożsamości utrudnia identyfikację, ale jednocześnie pozwala winom skutecznie konkurować w kategoriach (czy raczej na płaszczyznach) jakości i zabawy strukturą.
Dla profesjonalistów oznacza to konieczność rewizji uproszczonych schematów myślenia o portugalskich winach białych. Dla rynku – potencjał regionu, który nie jest już jedynie alternatywą, lecz pełnoprawnym uczestnikiem europejskiej dyskusji o stylu i jakości.
Do udziału w blind tastingu zaprosiliśmy ośmiu uczestników Mistrzostwach Polski Sommelierów. Oprócz szczegółowych ocen opisowych inspirowanych testami WSET, degustatorzy przyznawali też ocenę całościową w skali 1–10. Cztery powyższe wina nie były jedynymi, które pojawiły się na tym panelu. W następnych zestawach oceniono kolejne białe, ale także czerwone.





